Dzisiaj jest sobota 24 sierpnia 2019 r. Imieniny: Bartosza, Jerzego, Maliny
Zakończony - Wakacyjna pielęgnacja - Weź udział w konkursie i wygraj 1 z 2 nagród: kosmetyki L'biotica: szampon, który zregeneruje Twoje włosy w letnie dni, maseczki pielęgnacyjne do twarzy oraz zbiór praktycznych dietetycznych porad w postaci książki Magdaleny Makarowskiej "Jak odchudzić swojego mężczyznę"! Zaloguj się w portalu, aby Twoje zgłoszenie zostało wzięte pod uwagę! Trwa do 14 sierpnia 2015! 
Zakończony - Cera jak marzenie - Weź udział w naszym nowym konkursie i wygraj 1 z 4 zestawów nagród! Tym razem mamy dla Was skoncentrowany kosmetyczny duet do pielęgnacji twarzy, czyli liftingujący oraz wypełniający zmarszczki koncentrat Dermo Expert marki Floslek Pharma! Zaloguj się w portalu, aby Twoje zgłoszenie zostało wzięte pod uwagę! Trwa do 21 sierpnia 2015! 
Zakończony - Dzikie piękno - Zapraszamy do udziału w konkursie, w kórym nagrodą jest zestaw kosmetyków marki PUPA oraz książka niespodzianka, która porwie Cię do niesamowitej "Zatoki tajemnic"...  Zaloguj się w portalu, aby Twoje zgłoszenie zostało wzięte pod uwagę! Trwa do 9 września 2015! 
Zakończony - Muśnięcie lata - Przedłuż sobie letnie przyjemności! Weź udział w naszym konkursie i wygraj kosmetyki marki Eveline Cosmetics, z którym poczujesz się jakby jeszcze otulało Cię wakacyjne słońce! Zaloguj się w portalu, aby Twoje zgłoszenie zostało wzięte pod uwagę! Trwa do 27 września 2015!
Zakończony - Intymnie - Wygraj 1 z 3 delikatnych żeli do higieny intymnej Dermapharm TM Eveline Cosmetics. Zapewnij sobie totalną ochronę na jesień.  Zaloguj się w portalu, aby Twoje zgłoszenie zostało wzięte pod uwagę! Trwa do 20 października 2015!
Czy planujesz zmianę fryzury w związku z nadchodzącymi Świętami?





|
Która z gwiazd wyglądała bardziej kusząco na 2015 BRITISH FASHION AWARDS? 

Materiały prasowe E! Intertainment Television








|
Podoba Ci się stylizacja Mirandy Kerr?


Materiały prasowe E! Intertainment Television






|
Rihanna na okładce FANIT FAIR wygląda...


Materiały prasowe E! Intertainment Television






|
W której stylizacji Miranda Kerr podoba Ci się bardziej?

Materiały prasowe E! Intertainment Television






|
NICK JONAS - ciacho?


Materiały prasowe E! Intertainment Television






|

WWW.KOBIETA.BYC.PL  

PORTAL O KOBIETACH I DLA KOBIET, O ZDROWIU, URODZIE, PSYCHOLOGII, METAMORFOZIE, POKAZUJĄCY JAK DOBRZE BYĆ SOBĄ I JAK ŁATWO BYĆ PIĘKNĄ...

 


Kartki z pamiętnika

 

Swoje wspomnienia spisała i nadesłała na konkurs BIELIZNA POD CHOINKĘ, jedna z trzech zwycieżczyń, Irena z Krakowa .

Dziękujemy!

 

 

I. Niedzielne myśli świąteczne

Podczas świątecznych przygotowań zawsze wracam myślami do moich lat z dzieciństwa. To było w czasach, kiedy sklepy świeciły pustkami a na półkach stał tylko ocet i musztarda. Mama już od kilku miesięcy zdobywała produkty i chowała na święta do wielkiego kartonowego pudła na szafie. Och korciły nas te rodzynki, migdały, figi, śliwki suszone i różne smakołyki. Ale mama miała sposób na nasze paskudy. Nastraszyła nas, że kto będzie się wspinał po szafie i uszczknie z zapasów świątecznych cokolwiek, to porobią mu się od tego wielkie wrzody na ciele, będzie brzydki i będzie bolało a ona w ten sposób dowie się kto coś wykradł. No i ostrzeżenia mamy działały, bo bardzo baliśmy się tych wrzodów, chociaż wtedy nie wiedzieliśmy co to takiego, ale niby ciało miało nam gnić.

Wczesnym rankiem w Wigilię mama zdejmowała pudło i zaczynało się wielkie gotowanie wieczerzy. Zawsze mnie wysyłała do piekarza z torebką maku do zmielenia na makówki. Tego dnia też tak było. Mama wręczyła mi papierową szarą torebkę. U piekarza była kilometrowa kolejka, marzło się w niej okropnie, ale grzecznie stałam, aż się doczekałam. Wręczyłam pani torebkę mówiąc 1 kg - a ona wtedy skasowała za zmielenie 2 zł i poszła do pomieszczenia z maszyną do mielenia, po chwili wypadła strasznie zdenerwowana wykrzykując, że jej maszynę popsułam, bo w torebce zamiast maku były śliwki suszone, wrzeszczała potwornie jak nawiedzona, że cała maszyna zabrudzona... a ja w obawie, że każe mi tę maszynę czyścić i naprawiać przerażona uciekłam do domu. To nie była moja wina, to mama pomyliła torebkę maku ze śliwkami. Tej Wigilii nie było kompotu z suszonych śliwek tylko truskawkowo-agrestowy z piwnicznych zapasów jakie mama zrobiła jeszcze latem, ale makówki były i to pyszne!


II. Mikołaj Mikołaju Święty pocałuj mnie w pięty...

Pamiętam, że gdy byłam małą dziewczynką bałam się Mikołaja. Przychodził do mnie zawsze. Początkowo wierzyłam, że to ten najprawdziwszy, pisałam a właściwie rysowałam listy do niego i zostawiałam na parapecie. Nigdy nie dopatrywałam się w nim podobieństwa do kogoś z rodziny czy znajomych rodziców, raczej oczekując charakterystycznego dźwięku dzwonka z niepokojem powtarzałam wszystkie znane mi modlitwy, wierszyki i piosenki, na wypadek, gdyby Mikołaj o nie zapytał. Tak było aż do momentu, kiedy pewnego razu zostałyśmy z siostrą w domu same. Oczywiście co robią dzieci, gdy nie ma opiekunów w domu? Grzeczne dzieci się bawią, a sprytne paskudzą. Bardzo zawsze ciekawiło nas co mama chowa w tapczanie, bo nigdy nie pozwalała nam tam zaglądać. Tego

dnia udało nam się jakoś w dwójkę otworzyć ten ciężki tapczan. Czego tam nie było: nasze popsute zapomniane zabawki - przede wszystkim zauważyłyśmy, kolorowe gazety mamy, paciorki, korale - ale fajne, strój krakowski J i... w szary papier zapakowana TWARZ MIKOŁAJA !! Tak, tak, naszego Mikołaja, który do nas przychodził co roku, więc trudno nie było jej poznać. (Była to maska, dawniej ludzie, gdy przebierali się za Mikołaja to wkładali na twarz maski, a potem doczepiali jeszcze brody, ale ja nie miałam wtedy o tym pojęcia). To był dla mnie szok! W pierwszym momencie przyszła mi brzydka myśl do głowy: Rodzice zabili Mikołaja, obcięli mu głowę i schowali ją do tapczanu, byłam przerażona. Chciałam jak najprędzej zamknąć ten tapczan i zapomnieć ! Kiedy mama wróciła nie mogłyśmy powiedzieć, że odkryłyśmy jej tajemnicę ukrytą w tapczanie, bo bałyśmy się, że dostaniemy lanie za paskudzenie. A kolejnego 6 grudnia Mikołaj pojawił się znowu, ten sam i to ŻYWY, w „twarzy” znalezionej w tapczanie! I wtedy wydała się cała prawda i prysła wiara w prawdziwego Św. Mikołaja.


 

III.Jest wesoło

Dziś był udany dzień. Byłam na zakupach i kupiłam nową pościel do sypialni i prześcieradło z miękkiej, puszystej frotte, zielone jak murawa do piłki nożnej. Teraz można by piknik robić w łóżku. Kiedy wróciłam do domu, córka stała przy desce z żelazkiem w ręku i zmagała się z naszym praniem. Dziś i jutro ma urlop. Wysprzątała generalnie swój pokój, mały wprawdzie, ale ileż tam różnych drobiazgów do mycia. No i rybkom też porządek w akwarium zrobiła. A potem znowu prasowała, moja kochana Madzia. W sobotę i niedzielę ma uczelnię, więc nie będzie mieć czasu na zrobienie czegokolwiek w domu. Trochę śmiechu dziś było, bo córka chciała „kropelką” przykleić odstająca okleinę na kontakcie i przykleiła sobie skórę, a tej okleiny za nic nie szło przykleić i potem próbowała zmyć klej zmywaczem do paznokci. Później ja nasmarowałam obydwie powierzchnie i docisnęłam papierem toaletowym, żeby samej się nie przykleić. Tym razem się prawie udało, prawie, bo okleina złapała się na klej, ale przykleił się do kontaktu papier toaletowy. Jutro trzeba coś z tym zrobić, może namoczyć ten papier, żeby się rozpuścił. Dziś zaliczyłam sypialnię, to znaczy porządki w sypialni. Jest czyściuteńko w każdym kąciku. Cudownie będzie się spało, szkoda tylko, że krótko. Robota szłaby nam szybciej, gdyby co chwilę ktoś nie dzwonił do bramy: Jak nie poczta, to odpis licznika, to znów kurier... a przede wszystkim, gdybyśmy ciągle nie „klachały”. Ale przecież miałyśmy powód, bo był kurier z myszką i kamerką, była poczta z paką kosmetyków od Rossmana. Oglądanie, próbowanie, dzielenie się co dla kogo itd. Będzie mi brakować tych wspólnych chwil, rozmów, gdy córka wyjdzie za Nobla dla tego kogoś, kto zatrzyma czas. Chwilo wróć!

Pamiętam, naszą Wigilię, gdy urodził nam się synek. To były najszczęśliwsze święta, Piotruś leżał na brzuszku w wózku tuż przy wigilijnym stole. Nie miał nawet trzech miesięcy, więc nie mógł skosztować wigilijnych przysmaków. Opierając się na przedramionach, dużymi czarnymi oczkami patrzył i patrzył na wigilijny stół, świece, światełka na choince. A na kolejny rok rodzinka powiększyła się o Magdę. I odtąd wszystkie święta były pełne radości, dziecięcych kwików i psot. Najpiękniejszy prezent jaki dostałam był zrobiony zręcznymi rączkami moich dzieci wtedy 4 i 5 letnich, dany od szczerego serca: szopka zrobiona z kartonu po butach, z figurkami misternie ulepionymi z modeliny, przyozdobionymi różnymi paciorkami, niezdarnie urobione postacie Józefa i Maryi, za dzieciątko córcia "poświęciła" swoją lalkę! Były i zwierzęta: kot, pies :), zamiast osła i wołu, a zamiast sianka, w żłobku z pudełeczka zapałek, był makaron. Wszystko było bardzo kolorowe, pomalowane kredkami, mazakami, gdzieniegdzie ponaklejane dla ozdoby gwiazdki wycięte z gazet. Oj napracowały się wtedy moje dzieci. Ja w tym prezencie głównie dostrzegałam włożone ich całe dziecięce serduszka, radość, szczerość i miłość. Boże Narodzenie to dla nas rodzinne święto, nie wyobrażamy sobie spędzić go inaczej , niż w gronie rodzinnym. Tegoroczna Wigilia również będzie wyjątkowa, bo ostatnia w takim składzie. W przyszłym roku córka na pewno będzie chciała po raz pierwszy przeżyć ją ze swoim mężem, ale kolejne kto wie... może urządzimy wspólnie.

 


2009-12-22


Ten artykuł nie był jeszcze komentowany.


Drukuj
Poleć ten artykuł znajomemu

Dodaj komentarz do tego artykułu
token
Przepisz kod z obrazka:
Podpis:
Aby skorzystać z opcji powiadomień zarejestruj się lub skorzystaj z panelu logowania znajdującego się w topie strony.
powiadom o publikacji na tym forum
powiadom o odpowiedziach na mój komentarz


Zobacz także